– Zgadzasz się więc, że Bóg nie może jednocześnie znać przyszłość i dać ludziom wolną wolę?
– Nigdy wcześniej o tym nie myślałem, ale chyba tak właśnie jest. Zapewne chce abyśmy wybrali własną drogę, więc nie zagląda w przyszłość.
– Dla czyjego zatem dobra Bóg rezygnuje ze swej wszechmocy? – zapytał.
– Jest to chyba i jemu, i nam, na rękę. Przecież nie musi tego robić.
Stary człowiek dalej przyciskał mnie do muru:
– Czy Bóg nie mógł dać ludziom jedynie złudzenia wolnej woli? Przecież i tak bylibyśmy zadowoleni. Nie widzielibyśmy różnicy… Natomiast Bóg, jak przystało na Wszechmogącego mógłby znać przyszłość. Czyż to nie lepsze rozwiązanie?
– Czemu Bóg miałby wprowadzać nas w błąd?

0 komentarze:
Prześlij komentarz